O blondzie decyduje surowiec, a nie rozjaśnianie. Jeden surowiec w paru łagodnych etapach dochodzi do czystego blondu, drugi wychodzi plamami i pasami, cokolwiek się z nim zrobi. Poniżej: dlaczego tak jest, jak farbowany surowiec zachowuje się w kąpieli, co z nim zrobić i dlaczego ciemne odcienie z takiego surowca też dobrze się sprzedają.
Rozjaśnianie włosów do przedłużania: dlaczego decyduje surowiec
Dobry niefarbowany surowiec od jednej dawczyni dochodzi do pięknego blondu w paru etapach rozjaśniania.
Blond z rynku masowego robi się z taniego farbowanego ciemnego surowca albo z mieszanki dawczyń. Taki surowiec wymaga wielu etapów rozjaśniania, dodatkowego rozjaśniania i tonowania, a na każdym etapie są straty.
Farbowany surowiec: niespodzianka w kąpieli
Jak rozjaśnić farbowany surowiec do idealnego blondu? Nijak — ani do idealnego, ani nawet do nieidealnego. Zdarza się to często: dostawca może zapewniać, że włosy są niefarbowane. Można je nawet poskrobać i trafić na miejsce, które naprawdę nie jest farbowane — ale to loteria, a nie sprawdzenie.
Niespodzianka czeka w kąpieli rozjaśniającej: surowiec, który nazwano niefarbowanym, wychodzi pasami i plamami. Dlatego wierzymy własnym oczom, a nie słowom dostawcy.
Nawet sprawdzony dostawca to loteria
Mamy wewnętrzną zasadę: nigdy nie ufamy dostawcom włosów — nawet tym, z którymi pracujemy od lat. Na stacjonarnym szkoleniu rozjaśnialiśmy kategorię „pod blond” dostawcy, u którego zawsze wychodziła w czysty, piękny blond bez niespodzianek. Po godzinie było jasne: ta partia do blondu nie dojdzie. Na oko ten sam surowiec tej samej kategorii, ale z dużą domieszką syntetyku — włosy przypominały włókno bioproteinowe. Do czystego blondu taka partia nie dojdzie nigdy, chyba że kosztem jakości.
Zapytany o to dostawca potwierdził: tę samą kategorię sortuje różnie dla różnych krajów i do blondu rozjaśnia się ona różnie.
Co zrobić, gdy surowiec nie rozjaśnia się do blondu
Wyjąć włosy z rozjaśniacza, gdy tylko niefarbowane partie dojdą do najjaśniejszego tonu. Potem ustalić, czym surowiec był farbowany. Zwykłą farbą — rozjaśni się do złotej bazy. Henną albo basmą — wyjdą cętki jak u lamparta, a potem farbuje się go na ciemny odcień. Włosy farbowane henną i domowymi farbami wychodzą plamami, których już nie da się wyrównać. Rozjaśnianie takiego surowca do blondu za wszelką cenę oznacza zniszczenie włosów.
Po rozjaśnianiu patrzymy, jaka wyszła baza, i od niej farbujemy. Bardzo ciemna baza daje odcienie brązowe, czekoladowe i bardzo ciemny blond. Surowiec farbowany miejscami — ombre. Z surowca „nie pod blond” bez większego wysiłku wychodzi piękny komercyjny ciemny kolor — niemal klasyczny słowiański.
Ciemne odcienie też się sprzedają
Ciemne tony cieszą się ogromnym popytem, zwłaszcza w Niemczech: total blond prawie się tam nie nosi — drogo go utrzymać, a popyt jest na naturalne tony. Ciemne odcienie są poszukiwane i świetnie się sprzedają.
Blond za wszelką cenę
Jeśli spalisz włosy dla blondu, po dwóch tygodniach zaczną się sypać, trzeba będzie zwracać za nie pieniądze — i drugi raz klient już do ciebie nie przyjdzie. Klient powinien wracać po kolejne zamówienia. Dlatego zasada jest prosta: potrzebujesz blondów — bierz surowiec pod blond i nie męcz innych włosów.
Blond w naszym katalogu nosi się z korektami ponad rok. Jeśli nie ma potrzebnego odcienia, bezpłatnie zafarbujemy na zamówienie wiązkę z magazynu w Krakowie. Napisz do nas — dobierzemy wagę, długość i odcień na podstawie zdjęcia.